niedziela, 12 marca 2017

Kilka zmian w dziennym

Zawsze na wiosnę chce mi się coś pozmieniać w swoim otoczeniu,coś poprzestawiać,namieszać....
Jako,że ze względu na wszechobecną ciasnotę nie mam zbyt dużego pola manewru,to staram sie choć drobiazgami nadrobić.












Na sam koniec stolik ,który podobał mi się juz od dawna,ale jakoś zawsze były inne wydatki,aż wpadłam na pomysł przerobienia rozlatującego się gruchota na coś takiego.Kojarzycie zapewne krzesełka dziecięce do karmienia,takie zwykłe drewniane,z tyłu miały blacik,który dla starszego dziecka po zdjęciu krzesełka pełnił funkcję stolika.
No więc byłam w posiadaniu takiego stoliczkaz blatem z laminatu,no i wpadłam na pomysł,żeby trochę przy nim pogmerać....przemalowałam ramę na czarno,mąż przeniósł w inne miejsce dwa elementy "konstrukcji" a na wierzch blatu nałożyliśmy zabejcowane deski.Wszystkie materiały  pochodzą z piwnicy,więc koszt żaden,a stolik cieszy bardzo:))

Mam też mnóstwo pomysłów na mniejsze i większe przeróbki,ale muszą one zaczekać na urlop,pan mąż już się doczekać nie może.....:)))

Pozdrawiam Was serdecznie,
Agnieszka.




poniedziałek, 20 lutego 2017

Miętowy projekt

Jakiś czas temu miałam okazję uszyć kilka rzeczy do przecudnego pokoiku małej dziewczynki,zdjęcia przesłała mi mama,Pani Łucja.


 Swoja cegiełkę dołożyłam w postaci zasłon,roletki,chmurki i wkładów do koszyków.








Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka

niedziela, 5 lutego 2017

Walentynki....

Wstyd sie przyznać,ile czasu minęło od ostatniego wpisu,ale na swoja obronę mam to,że naprawdę nie próżnowałam.....

 A niedługo Walentynki,może podusia dla Ukochanego lub Ukochanej...;)
















Wszystkie do nabycia w  

http://lenzbawelna.pl/
Zapraszam,
Agnieszka.









wtorek, 3 stycznia 2017

O tej porze,zawsze w czerwieniach.

W okolicach Świąt,a nawet troche wcześniej, moja kuchnia żegna się z pastelami i wita czerwienie.
Ten czas późnojesienny staje się mniej depresyjny,kiedy otaczam się zdecydowanymi kolorami.













Trzymajcie się cieplutko,bo ponoć srogie mrozy idą:)
Agnieszka.

poniedziałek, 26 grudnia 2016

W świątecznej odsłonie.

Witajcie w drugi dzień Świąt.
Ja oczywiście zawsze zjawiam się z poślizgiem,chciałabym z takim śnieżnym poślizgiem,ale śniegu zero.
Pomiędzy sałatką,karpikiem,ciastem,kawką,a czymś tam jeszcze pstryknęłam kilka zdjęć,które niniejszym tu zamieszczam;)


















W tym naszym codziennym zabieganiu ,życzę Wam po prostu radości i spokoju:))
Pozdrawiam,
Agnieszka.